Wakacyjne ostatki u podnóża Beskidów

04-09-2006

Jak wspaniale można spędzić ostatnie dni wakacji , przekonała się grupa młodzieży z powiatu tarnogórskiego.

Od 21 do 31 VIII w Wiśle Głębcach na obozie zorganizowanym przez Caritas Parafii MSiMS w Opatowicach przebywała 24 osobowa grupa młodzieży z tarnogórskich szkół ponadpodstawowych oraz gimnazjów z okolicznych gmin.
W programie dominowały piesze wycieczki szlakami turystycznymi z Wisły i Ustronia, które prowadził doświadczony przewodnik. Młodzież może się pochwalić zdobyciem m.in. takich szczytów jak Barania Góra(1220m), Stożek(978m),Czantoria(955m). Po forsownych wyprawach w góry miło odpoczywało się w pensjonacie ,,Pod Kasztanem", w którym na uczestników czekały wygodne pokoje i wspaniałe posiłki.
Młodzież miała też okazję poznać historię i życie kulturalne regionu, zwiedzając Muzeum Etnograficzne w Wiśle i uczestnicząc w koncertach muzycznych.
Największym przeżyciem jednak dla wszystkich uczestników był udział w niezwykłej Eucharystii w kosciele pw. Znalezienia Krzyża Świętego, której przewodniczył o. Ryszard Sierański ze zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.
Do sąsiadującego z pensjonatem kościółka na mszę o godz. 19-00 wszyscy biegli bez jakiejkolwiek zachęty, a spotkania modlitewne przeciągały się nawet do 22-00 i nikt nie spieszył się do powrotu. W jeden wieczór młodzież miała szczęście gościć o. Ryszarda u siebie w pensjonacie. Wieczorem opowieść ojca przy kominku trwała i trwała, i w ogóle trudno było się rozstać.
Ten obóz na długo pozostanie w pamięci uczestników i z wielką wdzięcznością będą oni myśleć o wszystkich sponsorach, którzy im ten wyjazd umożliwili.
I koniec wakacji może być wspaniałą przygodą!


Oto jak wspominają niezwykłą Eucharystię uczestnicy obozu.

,,Na tym świecie są ludzie zdolni stworzyć wspólnotę duchową w niespełna jeden wieczór. Osobą z tak niezwykłą umiejętnością jest o. Ryszard Sierański ze zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej z Katowic. W czasie Eucharystii sprawowanych pod jego przewodnictwem mieliśmy uczucie jakby czas stanął w miejscu. Wtedy znikały nasze doczesne troski, problemy. Byliśmy tylko my i Bóg. Dla szarego chrześcijanina Msza trwająca 2,5 godziny jest nie do pomyślenia, ale jeżeli ten sam chrześcijanin doświadczy takiej Eucharystii w jakiej uczestniczyliśmy, czas straci dla niego całkowicie znaczenie do tego stopnia, że następnego dnia powróci z jeszcze większym pragnieniem spotkania z Bogiem. Słowo Boże głoszone przez o. Ryszarda zazębia się w trybach naszego codziennego życia , sprawia, że człowiek ponownie uświadamia sobie, kto jest jego Panem i Zbawicielem. Gdyby było więcej duchownych takich jak o. Ryszard ludzie przestaliby wątpić w miłość, którą jest Jezus Chrystus."
Wojciech Machoń
Michał Nalewajek

© 2006 - 2008 Caritas Parafii Opatowice
Praca, Oferty Pracy, Zlecenia